niedziela, 24 września 2017

lista stu książek, które chcę przeczytać | VB

Jestem dla siebie samej okrutna. Tworzę listę, której pewnie i tak nie zdołam przeczytać, a za rok będę musiała zrobić konfrontację i wyjdzie na to, że w ogóle nic nie czytam. I po co ja to sobie samej robię? Po co?
Lecimy z tą listą bo nie wyrobię się do Bożego Narodzenia.
Zapomniałaby, pogrubione zostaną tytuły, których nie mam.

  1. "Światło, którego nie widać" Anthony Doerr
  2. "W śnieżną noc" John GreenMaureen JohnsonLauren Myracle
  3. "Obca" Diana Gabaldon
  4. "Więzień labiryntu"  James Dashner 
  5. "Gra o tron" George R.R. Martin
  6. "Wszystko co lśni" Eleanor Catton
  7. 'Piękne istoty" Kami Garcia i Margaret Stohl
  8. "Życie PI" Yann Martel
  9. "Służące" Kathryn Stockett
  10. "Ania z zielonego wzgórza" Lucy Maud Montgomery
  11. "Anna Karenina" Lew Tołstoj
  12. "Z mgły zrodzony" Brandon Sanderson
  13. "Prawie jak gwiazda rocka"  Matthew Quick
  14. "Tajemna historia" Donna Tartt
  15. "Szczygieł" Donna Tartt
  16. "Mały przyjaciel" Donna Tartt
  17. "Szóstka wron" Leigh Bardugo
  18. "Królestwo kanciarzy" Leigh Bardugo
  19. "Oczy smoka" Stephen King
  20. "Jak powietrze" Agata Czykierda-Grabowska
  21. "Dziewczyna z dzielnicy cudów" Aneta Jadowska
  22. "Akuszer Bogów" Aneta Jadowska
  23. "Metro 2033" Dmitry Glukhovsky
  24. "Saga o kotołaku. Ksin. Początek" Konrad T. Lewandowski
  25. "Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3" Jarosław Grzędowicz
  26. "Pan Lodowego Ogrodu. Tom 4" Jarosław Grzędowicz
  27. "Prawdodziejka" Susan Dennard
  28. "Wiatrodziej" Susan Dennard
  29. "Dotyk Julii" Tahereh Mafi
  30. "Miasto Kości" Cassandra Clare
  31. "Przypadki Callie i Kaydena" Jessica Sorensen
  32. "Ocalenie Callie i Kaydena" Jessica Sorensen
  33. "Biel. Notatki z Afryki" Marcin Kydryński
  34. "Iluminae" Amie Kaufman, Jay Kristoff
  35. "Przebudzenie króla" Maggie Stiefvater
  36. "W pętli" Nicholas Evans
  37. "Złodziej pioruna" Rick Riordan
  38. "Miniaturzystka" Jessie Burton
  39. "Oddam ci słońce" Jandy Nelson
  40. "Złodziejka książek" Markus Zusak
  41. "Trzej muszkieterowie" Aleksander Dumas
  42. "Nędznicy" Victor Hugo
  43. "Pielgrzym" Terry Hayes
  44. "Kuracja. Program część 2" Suzanne Young
  45. "Remedium. Program część 0" Suzanne Young
  46. "Epidemia. Program część o.5" Suzanne Young
  47. "Mitologia nordycka" Neil Gaiman
  48. "Podzieleni" Neal Shusterman
  49. "Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas
  50. "Szklany Tron" Sarah J. Maas
  51. "Wotum nieufności" Remigiusz Mróz
  52. "Ekspozycja" Remigiusz Mróz
  53. "Przewieszenie" Remigiusz Mróz
  54. "Trawers" Remigiusz Mróz
  55. "Behawiorysta" Remigiusz Mróz
  56. "Parabellum" Remigiusz Mróz
  57. "Kasacja" Remigiusz Mróz
  58. "Sekretne życie drzew" Peter Wohlleben
  59. "Duchowe życie zwierząt" Peter Wohlleben
  60. "Hrabia Monte Cristo" Aleksader Dumas
  61. "Harda" Elżbieta Cherezińska
  62. "Dziecko Odyna" Siri Pettersen
  63. "Droga do ciebie" J.P. Monninger
  64. "Malfetto. Mroczne piętno" Marie Lu
  65. "Buntowniczka z pustyni" Alwyn Hamilton
  66. "Sopel" Paweł Kornew
  67. "The call" Peadar Ó Guilín
  68. "Ponad wszystko" Nicola Yoon
  69. "Margo" Tarryn Fisher
  70. "Rok 1984" George Orwell 
  71. "Marsjanin" Andy Weir
  72. "Władca pierścieni" J. R. R. Tolkien
  73. "Siostrzeniec czarodzieja" C. S. Lewis
  74. "Ostatnia bitwa" C. S. Lewis
  75. "Żerca" Katarzyna Berenika Miszczuk
  76. "Dzieje Tristana i Izoldy" 
  77. "Harry Potter i Zakon Feniksa" J. K. Rowling
  78. "Harry Potter i Książę Półkrwi" J. K. Rowling
  79. "Harry Potter i Insygnia śmierci" J. K. Rowling
  80. "Harry Potter i przeklęte dziecko" J. K. Rowling
  81. "Alicja w krainie zombie" Gena Showalter
  82. "szeptem" Becca Fitzpatrick
  83. "Lekcje z pingwinem" Tom Michell
  84. "Byliśmy łgarzami" E. Lockhart
  85. "Fatum i furia" Lauren Groff
  86. "Dziewiąte życie Louisa Draksa" Liz Jensen
  87. "Ostatnia spowiedź" Nina Reichter
  88. "Porwana pieśniarka" Danielle L. Jensen
  89. "Królowa Tearlingu" Erika Johansen
  90. "Wyścig śmierci"  Maggie Stiefvater
  91. "Ostrze zdrajcy" Sebastien de Castell
  92. "Diuna" Frank Herbert
  93. "Tajemny ogród" Frances Hodgson Burnett
  94. "Portret Doriana Graya" Oscar Wilde
  95. "Buszujący w zbożu" J.D. Salinger
  96. "Wichrowe wzgórza" Emily Brontë
  97. "Rozważna i romantyczna" Jane Austen
  98. "Perswazje" Jane Austen
  99. "Emma" Jane Austen 
  100. "Zabić drozda" Harper Lee
Trochę tego jest, ale jeśli mam być szczera to zabrakło mi trochę miejsca bo mogłabym wymieniać i wymieniać bez końca i wyszłoby jakieś dwieście pięćdziesiąt książek jak nie więcej. Ciekawa jestm jak to będzie wyglądało za rok. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać przynajmniej 20 pozycji z tej listy.Trzymajcie kciuki!

Dziękuję za uwagę!
VB

niedziela, 10 września 2017

ZŁE DZIEWCZYNY NIE UMIERAJĄ | Katie Alender | VB #4

Zawsze, kiedy rozmawiam z kimś o książkach, wspominam o tym, że nie czytam horrorów. Tym bardziej podkreślam, że wątek z opętaniem w ogóle nie wchodzi w grę, bo po prostu lubię spać po nocach. Jak się okazało, można napisać, powieść o tej tematyce, która mnie zainteresuje i jednocześnie nie będzie aż tak przerażająca.





Alexis Warren jest nastolatką, która lubi łamać zasady. Wyłamuje się ze schematu i wyróżnia się z tłumu między innymi włosami w nietuzinkowym kolorze. Jest pasjonatką fotografii i potrafi spędzić kilka godzin w nocy na zewnątrz po to, aby zrobić zdjęcie wymarzonemu ujęciu. Od jej niesamowitej pasji do robienia zdjęć właśnie się zaczyna, gdyż podczas z jednych sesji dziewczyna dostrzega dziwną, rozmazaną poświatę. Od tamtego czasu w wyjętym niczym z horroru domu Warrenów zaczynają dziać się dziwaczne i niekiedy przerażające rzeczy. Coś zdecydowanie niepokojącego dzieje się z Kasey, młodszą siostrą Lexi. Dziewczyna zaczyna używać aforyzmów, prowadzi tajemnicze konwersacje z lakami, które wypełniają pokój trzynastolatki. Alexis zawsze była mistrzynią w pakowaniu się w kłopoty. Gabinet dyrektorki w pewnym momencie stał się niemal jej drugim domem, lecz tym razem starsza panienka Warren będzie musiała zmierzyć się z prawdziwym złem przez wielkie Z, w pojedynkę.

Autorka tej książki szczerze mówiąc, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że w tak plastyczny sposób ukaże życie współczesnych piętnastolatków oraz ich bezbronność w obliczu prawdziwego zagrożenia. Bo tak naprawdę co mogą zrobić dzieci przy sprawie takiej, jak ta, gdzie w grę chodzi pogrywanie z siłami nadnaturalnymi, nadprzyrodzonymi? Praktycznie nic. Pani Alender oddała to w cudowny sposób i widać, że Alexis tak naprawdę nie wie co zrobić z przerażającą siostrą i innymi niepokojącymi wydarzeniami, jakie mają miejsce w wielkiej posiadłości jak z horroru.






Powieść skupia się w dużej mierze na nastoletnim życiu, lecz tutaj chodzi o coś więcej niż przedstawione nam na jej kartach przepychanki z cheerleaderkami. Alender porusza bardzo ważną kwestię nietolerancji i braku umiejętności nawiązywania znajomości. Nie jest to tylko opowiastka o duchach. Bycie nastolatkiem to bardzo ciężka sprawa i wile razy wiąże się z niewiedzą oraz wręcz obezwładniającą niepewnością, wstydliwością. Ciągłe próby przynależenia do jakiejś konkretnej grupy bywają męczące, a dodatkowo wiąże się z nim dużo stresu. Nie będę po raz kolejny powtarzać, jak bardzo spodobało mi się to w wykonaniu autorki.





Bohaterowie tej książki są mi bardzo bliscy, jeśli mam być szczera. Jako że jestem mniej więcej w wieku głównej bohaterki, łatwo było mi się z nią utożsamić. Czy są autentyczni? Raczej tak, ale wydaje mi się, że niekiedy niektóre z nich zostały podkoloryzowane. Na przykład Carter wydaje mi się zbyt idealny i typowy. Cała jego historia jest oczywiście ciekawa i chwyta za serce, ale została poprowadzona w tak oczywisty i przewidywalny sposób, że nic tylko załamać ręce. Nie wiem, czy tylko ja mam takie wrażenie... Mam nadzieję, że nie wyolbrzymiam i nie robię problemu z niczego. Alexis jest wręcz idealną główną, zbuntowaną bohaterką. Miała pewne wady i zdecydowanie nie była idealna. Gdybym spotkała ją w realu, chyba byśmy się polubiły, gdyż obie niebyt lubimy innych ludzi, a czas najchętniej spędzamy w bibliotece jak najdalej od swojej klasy i obowiązku nauki. Poza tym różowo włosa jest bardzo pewna siebie i po prostu wie, czego chce, nie boi się wyrażać swojego zdania, co jest zdecydowanie na plus. Ogólnie rzecz biorąc, pod względem bohaterów książka jest niezła. Carter jest nieco zbyt przewidywalny, przewidywalny i idealny, ale co do reszty postaci nie mam zastrzeżeń.





Język nie był zbyt rozbudowany i bogaty, ale plusem jest to, że nie siedziałam nad książką i nie zastanawiałam się, co znaczy dane słowo, a niekiedy takie sytuacje miały miejsce. W sumie to trochę smutne. Tak naprawdę zawsze trafiamy na jakieś słowa, nawet w naszym ojczystym języku, których po prostu nie rozumiemy. Wracając do książki. Było przejrzyście, dość prosto, ale nie przesadnie i przyjemnie. Muszę przyznać, że zdecydowanie czytanie tej powieści sprawiło mi niesamowitą przyjemność. Wciągnęłam się, sprawa, która trzeba było rozwiązać, zaciekawiła mnie, a wątki detektywistyczne związane z poszukiwaniem bardzo mi się spodobały.





Czy polecam "Złe dziewczyny nie umierają"? Zdecydowanie. Jest to lekka i relaksująca powieść na jesienne wieczory jak znalazł. Coś idealnego na blokadę czytelniczą albo kaca książkowego.

A Wy co sądzicie o Dziewczynach? Czytaliście? Podobało Wam się?

Dziękuję za uwagę!

VB

sobota, 9 września 2017

moje postanowienia na nowy rok szkolny | 2017 | VB

Nie da się ukryć, że nadszedł nowy rok szkolny, a z nim nowe pokłady wiedzy, kolejne nieprzespane noce i ogólne niezadowolenie wśród ludzi powyżej szóstego i poniżej dziewiętnastego roku życia. Do szkoły trzeba chodzić, czy tego chcemy, czy nie, ale możemy sprawić w bardzo łatwy sposób, żeby nasze szkolne życie stało się łatwiejsze do zniesienia.

Oto kilka moich postanowień na nowy rok szkolny.

1. Wcześniejsze chodzenie spać

Prawdopodobnie wstawać będę koło szóstej nad ranem, więc zasypianie około dziesiątej wydaje się dobrym pomysłem. Chciałabym, w szczególności, że czasu na czytanie będę miała dużo w autobusie, a to była moja główna wymówka, kiedy chodziłam spać koło północy. Tak więc mam nadzieję, że małymi kroczkami dojdę do celu i w końcu będę wypoczęta.

2. Woda

Koniecznie potrzebuję wody w szkole i w końcu zamierzam zabierać ją ze sobą. Najlepiej taką litrową, powinno mi wystarczyć na osiem godzin i powrót do domu komunikacją. Wcześniej rzadko kiedy zabierałam ze sobą coś do picia do szkoły i mam nadzieję, że w tym roku to się skończy.

3. Poranki

Poranki, a raczej wczesne wstawanie to chyba najgorsza strona szkoły. Szczególnie kiedy dzień wcześniej do nocy uczyło się do ważnego testu. Dlatego od tego roku chciałabym skrócić moje poranne szykowanie się do niezbędnego minimum. Mam na myśli to, że mam zamiar szykować sobie drugie śniadanie, ubrania i książki na następny dzień, wieczorem, a nie pośpiesznie około siódmej wrzucać wszystko do torby.

4. Jedzenie


W ciągu wakacji raczej nie trzymałam się dokładnie godzin, w których jem, ale nadchodzi wrzesień i wraz z nim wracają regularne zdrowe posiłki. Nie toleruję kanapek, więc warzywa i owoce będą stałym gościem w mojej szkolnej codzienności. W szkole jem zazwyczaj około trzech niewielkich posiłków, które przygotowuję wieczorem. Zabieranie ze sobą do szkoły jedzenia, jest naprawdę dobrym pomysłem. Bo niby skąd mielibyśmy brać energię?

5. Śniadanie w domu


Przez długi czas w domu, przed wyjściem nie jadłam żadnego śniadania. Często kończyło się na, o zgrozo, kawie i pośpiesznym wyjściu, lecz od tego roku zamierzam wykorzystać zaoszczędzony czas na zjedzenie porządnego posiłku. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Bez niego będziemy codziennie zmęczeni, a nasze skupienie będzie pozostawiało dużo do życzenia.

6. Lepsza organizacja czasu
Znacie to uczucie, kiedy pełno czasu marnujecie, siedząc przed komputerem i oglądając śmieszne kotki. Na pewno znacie. Jako że zaczynam robić coś ze swoim życiem, muszę przestać marnować czas na bzdury i produktywnie go wykorzystywać, chociażby na pisanie. Od tego roku do zadań domowych siadam od razu po powrocie do domu, uczę się, ile muszę, a pod wieczór spędzam czas na pisaniu postów, bądź czytaniu. Planuję również przed snem przesłuchiwać przynajmniej jeden podcast w języku angielskim, ale nie jestem pewna czy mi się uda.

7. Samodzielna nauka języka

W tym roku zamierzam poświęcić więcej czasu na doskonalenie swoich umiejętności lingwistycznych. W tym właśnie celu zaczęłam słuchać podcastów. Mam zamiar również oglądać seriale wyłącznie w języku angielskim (na chwilę obecną ratuję się jeszcze napisami po angielsku, ale mam nadzieję, że w końcu przestaną mi być potrzebne) i zacząć poszerzać swoje słownictwo. Jeśli mam być szczera to robię to głównie dlatego, że wkurzyłam się na szkołę. Po prostu słówka z lekcji przestały mi wystarczać i od tego roku zamierzam dołożyć sobie trochę więcej pracy, ale w dziedzinie, którą uwielbiam, więc nie mam nic przeciwko.

8. Systematyczność

Chyba wszyscy słyszą o tym, jak bardzo ważna jest systematyczność, jeśli chodzi o naukę, przynajmniej dziesięć razy na rok. Dlatego od nowego roku szkolnego chciałabym uczyć się faktycznie z lekcji na lekcję, tak aby nauka do testów szła mi łatwiej i była bardziej rozłożona w czasie. Chciałabym też odkładać wszystkie moje notatki, bo wiem, że przydadzą mi się w przyszłości, w szczególności przed maturą.

9. Dobre nastawienie



Próbuję nastawić się pozytywnie i pamiętajcie, dobre wrażenie jest zawsze ważne. Chciałabym spędzić ten rok z jak najlepszym nastawieniem, być miłą dla wszystkich otaczających mnie ludzi i po prostu nie zmarnować tych trzech lat. Nastawmy się pozytywnie. Nie przeskoczymy liceum czy gimnazjum, więc po prostu uśmiech na usta, nawet ten sztuczny, bo po chwili przekształci się on w ten prawdziwy (sposób sprawdzony).

10. Chwila dla siebie

Mam zamiar tak to rozegrać, żeby duża część weekendu była zarezerwowana tylko dla mnie. To czas, żeby zadbać o siebie, przeczytać książkę, spotkać się ze znajomymi, porobić zdjęcia. Nie możemy wymagać od siebie za dużo. Ważna jest ciężka praca, ale bez przesady. Moment na odpoczynek i chwila lenistwa nikogo jeszcze nie zabiły, więc pamiętajcie o mrugnięciu do swojego dobrego samopoczucia i zróbcie dla siebie coś miłego.

11. Czytać lektury

Przyznaję się, przez wiele lat mojej edukacji niestety nie czytałam lektury, ale nadal rozważam wybranie się na humana, więc bez czytania obowiązkowych książek nie ujadę zbyt daleko. Mam zamiar również nadrobić wszystkie lektury, które pominęłam, żebym nie miała braków. W szczególności, jeśli chciałabym zdawać rozszerzoną maturę z języka polskiego.

12. Więcej pisać, więcej czytać

O dziwo, w wakacje mocno się rozleniwiłam, jeśli chodzi o czytanie. Chcę wrócić do regularnego czytania w takich ilościach jak wcześniej. Mam nadzieję, że uda mi się pisać regularnie recenzje oraz posty tematyczne. Czeka mnie dużo nauki, ale w końcu to moja pasja, więc nie powinnam mieć z tym problemu.

Mam nadzieję, że moje postanowienia na rok szkolny 2017/2018 Wam się spodobały i nie przynudzałam.

Jak rodzice sobie w szkole? Jak Wasze samopoczucie? No i najważniejsze, zaaklimatyzowaliście się już w nowych klasach/szkołach?

Dziękuję za uwagę!


VB
.

piątek, 8 września 2017

book haul #1 | VB

Zapraszam Was bardzo serdecznie na book haul, czyli to, co tygryski kochają najbardziej!






1. "Harda" Elżbieta Cherezińska- książka, która zauroczyła mnie od pierwszego zdania opisu. Powieść osadzona w czasach, które uwielbiam i z wielką przyjemnością wracałabym do nich nieustannie, dzień w dzień. Jeśli znacie jakieś książki osadzone w podobnym czasie, napiszcie koniecznie o nich w komentarzu, z chęcią przeczytam.



2. Zbiorowe wydanie dzieł Jane Austen- niezwykle trafiony prezent, który otrzymałam od mojej Babci. Piękne, imponujące i cudownie oprawione. Jane Austen to jedna z tych autorek, które zachwycają mnie po pierwszym zdaniu spod ich pióra, tak więc z pewnością zmęczę te bodajże pięć książek i zrobię to z niemałą przyjemnością.

3. "Mleko i miód. Milk and honey" Rupi Kaur- czyli dwujęzyczny tomik poezji, który swego czasu osiągnął dużą popularność. Stwierdziłam, że muszę samodzielnie wyrobić sobie na jej temat opinię. Jeśli chcecie, mogę wypowiedzieć się o nim w osobnym poście, tylko dajcie znać w komentarzach, z chęcią napiszę recenzję. Tomik podobał mi się i spełnił moje oczekiwania, więc można powiedzieć, że jest dobrze.

4. "Biel. Notatki z Afryki" Marcin Kydryński- jestem bardzo ciekawa tej powieści, relacji czy co to tam jest. Zdjęcia, które sobie przejrzałam, są wprost cudowne, a tematyka mnie interesuje, więc nie mogę się doczekać, kiedy się do niej dorwę.

5. "Miasteczko Salem" Stephen King- ta i kolejne cztery książki to zdobycze z rozsprzedaży książek kieszonkowych w Biedronce. Bardzo, ale to bardzo chciałabym przeczytać jak najszybciej. Wampiry, King i... chwila to wystarczy. Po prostu zapowiada się cudownie i mam nadzieję, że nie umrę, kiedy zacznę to czytać.

6. "Wotum nieufności" Remigiusz Mróz- pierwsze spotkanie z autorem i mam nadzieję, że będzie udane. Zakupiłam wersję kieszonkową, gdyż nie przeszkadza mi książka w nieco mniejszym formacie, a treść przecież zostaje ta sama. Nie mogę się doczekać, kiedy w końcu przeczytam tę powieść. Słyszałam o niej dużo dobrych opinii i chciałabym wyrobić sobie swoją własną opinię.

7. "Ekspozycja" Remigiusz Mróz- czyli kolejna podobno dobra seria od autora i okazja w Biedronce. Wprost nie mogłam się powstrzymać i musiałam dorwać tę książkę. Jak widać, udało mi się.

8. "Behawiorysta" Remigiusz Mróz- czy nie wspominałam już o tym, że chciałam dać temu autorowi szansę? Muszę w końcu zabrać się za Mrozowe książki, bo leżą na półce i się kurzą, a to się nie godzi. Naprawdę jestem bardzo ciekawa tego autora i nie mogę się doczekać, kiedy w końcu przeczytam którąś z jego powieści.

9. "Cień wiatru" Carolos Ruiz Zafon- słyszałam już bardzo dużo dobrego o tej książce i jeśli mam być szczera to nie mogę się doczekać, kiedy w końcu dorwę ją w swoje łapki i w końcu będę mogła przekonać się na własnej skórze, bo kusi od dawna. Niebawem się dowiem, czy jestem w #teamzafon, czy niekoniecznie.










To by było na tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy book haul. Podzieliłam moje ostatnie zdobycze na części co by Was nie zakopać w nowych tytułach u mnie na półkach. Coś tak czuję, że tym razem, zamiast zbierać na kolejne zamówienie będę składać pieniądze na nową biblioteczkę.

Dziękuję za uwagę!


VB

niedziela, 3 września 2017

podsumowanie kulturowe | sierpień 2017 | VB

To jest naprawdę spontaniczny post, więc z góry przepraszam, jeśli wyjdzie dziwnie, źle. W tej serii chciałabym opowiedzieć nieco, o tym, co oglądam i czego słucham. Dzięki temu możecie być na bieżąco, z tymi wszystkim kulturowymi rzeczami, które robię.

Zacznijmy może od seriali. Chyba każdy wie o tym, że w połowie lipca miała premiera sezonu 7 "Gry o Tron". Jako wierna fanka byłam na bieżąco, więc w sierpniu obejrzałam cztery ostatnie odcinki najnowszego sezonu. Podobało mi się i to bardzo, w szczególności, że sprawdziły się moje niektóre przypuszczenia. Generalnie to sezon jest bardzo okrojony, wiadomo, zbliżamy się do końca, ale ogólnie rzecz biorąc i tak jest bardzo dobry. Wróciłam też do początków i właśnie jestem w połowie pierwszego sezonu GoT'a. Miło przypomnieć sobie o tym, co było kiedyś w szcególności że na najnowsze odcinki jeszcze chwile poczekamy.

Ciągle staram się zmęczyć The Walking Dead, ale muszę się przyznać do tego, że idzie mi ciężko. Akcja nieco zwolniła, po prostu nie ciągnie mnie do tego tak jak kiedyś. Dlatego obejrzałam w tym miesiącu jedynie czwarty i piąty odcinek czwartego sezonu. Planuję porządnie się za niego zabrać, bo za chwilę zapomnę totalnie, co się działo i będę musiała oglądać tyle odcinków od nowa.


Zaczęłam także oglądać więcej kreskówek. Wprost uwielbiam bajki animowane, a te w formie serialu zdecydowanie do mnie przemawiają. Dlatego wieczorami oglądam Odlotowe Agentki, w tym miesiącu udało mi się dojść do połowy sezonu (13 epizodów), oraz Wyspę Totalnej Porażki. Jestem dopiero na siódmym odcinku Wyspy, ale zdecydowanie się wkręciłam i zamierzam obejrzeć wszystko od początku do końca po raz kolejny.

Sierpień spędziłam pod znakiem animacji, gdyż udało mi się obejrzeć trzy filmy Disney'a"Atlantyda- zaginiony ląd" szczególnie przypadła mi do gustu i mam zamiar niedługo zabrać się za kolejną część. Jestem fanką bajek, więc odświeżyłam sobie również "Herkulesa", jako że jest to jedna z moich ulubionych filmów rysunkowych. Za namową mojej przyjaciółki obejrzałyśmy razem "Aryskotratów". Nie było to coś wybitnego i zdecydowanie oglądałam lepsze bajki tego typu, ale i tak podobała mi się. Nie jest moją ulubioną, ale mimo wszystko ma swój urok.

Co do muzyki to do mojej playlisty w sierpniu trafiło i poniżej podlinkuję Wam playlistę z owymi utworami, którą utworzyłam na youtube.


Playlista.
Chciałabym podzielić się z Wami jeszcze dwoma podcastami, jakie ostatnio przesłuchałam.
Pierwszy został nagrany przez Real Life we współpracy z emmEnglish. Opowiada o zbudowaniu swojej śmiałości w języku, głównie angielskim, lecz można odnieść to do innych przykładów. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki przestawiono problem z niepewnością w rozmowie z obcokrajowcami. Ostrzegam, że jest po angielsku, lecz nie jest to coś bardzo trudnego. Ja wszystko zrozumiałam, a moje umiejętności lingwistyczne pozostawiają wiele do życzenia.

Drugim podcastem jest omówienie/rozmowa na temat "Króla Kruków", nagrana przez Bez książki i Odczytaj. Dziewczyny opowiadają o swoich odczuciach na temat książki i szczerze mówiąc, dobrze mi się ich słuchało, dlatego tę audycję (?) również Wam podlinkuje.

A jak Wam minął sierpień pod względem kultury?
VB











sobota, 2 września 2017

podsumowanie czytelnicze | sierpień 2017 | VB

Sierpień był dla mnie bardzo leniwym miesiącem, jeśli chodzi o książki. Można wręcz powiedzieć, że moje czytelnictwo umierało w tym czasie. Przeczytałam zaledwie trzy książki i jak możecie się domyślać, nie jestem z tego zadowolona. Oglądałam za to dużo filmów, spotykałam się ze znajomymi i nawiązałam kilka ciekawych relacji... Oglądałam również seriale i ogólnie się leniłam, ale od czego są wakacje.



Tak więc poniżej kilka słów o przeczytanych przeze mnie książkach.

1. "Król" Szczeapn Twardoch- Książka, która wywołała u mnie bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo mi się podobała, z drugiej nieco się zawiodłam i nie jestem zadowolona. Historia Mojżesza Bernsztajna jednocześnie wciąga i nudzi, zaskakuje i jest bardzo przewidywalna. Jednym słowem, pełna przeciwieństw, lecz czego można się spodziewać, kiedy spotykają się ze sobą dwa światy, dwie zupełnie różniące się od siebie Warszawy. O powieści już pisałam i więcej możecie przeczytać o niej
 tutaj.






2. "Złe dziewczyny nie umierają" Katie Alender- Historia, która byłą z kolei bardzo dużym zaskoczeniem, ale tym razem pozytywnym. Nie myślałam, że aż tak bardzo wciągnie mnie książka opowiadająca o duchach i opętaniu. Zupełnie nie moje klimaty, a nie mogłam się oderwać. Opowieść o Alexis i jej młodszej siostrze Kasey nie była na tyle przerażająca, abym nie mogła spać po nocach, jednocześnie dostałam to, czego oczekiwałam, czyli kilka nieco straszniejszych scen. Więcej o tej książce napiszę niebawem w recenzji.






3. "Wiedźma z lustra" Maggie Stiefvater- Perełka dzisiejszego podsumowania, o której jednak nie będę się rozgadywać. Jest to trzeci tom Kruczego Cyklu i absolutnie najlepsza książka, która przeczytałam w tym miesiącu.




Jak widzicie, mogło być lepiej i mam powody do niezadowolenia, ale ilość przeczytanych przeze mnie książek, jest zależna tylko i wyłącznie ode mnie, więc kończę już marudzić, bo zacznę gadać na mój wieczny "brak" czasu. Jest, jak jest i lepiej nie będzie. Mam nadzieję, że we wrześniu, szkoła o zgrozo, nadrobię swoje zaległości i wszystko będzie cacy.


VB