Tak więc poniżej kilka słów o przeczytanych przeze mnie książkach.
1. "Król" Szczeapn Twardoch- Książka, która wywołała u mnie bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo mi się podobała, z drugiej nieco się zawiodłam i nie jestem zadowolona. Historia Mojżesza Bernsztajna jednocześnie wciąga i nudzi, zaskakuje i jest bardzo przewidywalna. Jednym słowem, pełna przeciwieństw, lecz czego można się spodziewać, kiedy spotykają się ze sobą dwa światy, dwie zupełnie różniące się od siebie Warszawy. O powieści już pisałam i więcej możecie przeczytać o niej tutaj.
2. "Złe dziewczyny nie umierają" Katie Alender- Historia, która byłą z kolei bardzo dużym zaskoczeniem, ale tym razem pozytywnym. Nie myślałam, że aż tak bardzo wciągnie mnie książka opowiadająca o duchach i opętaniu. Zupełnie nie moje klimaty, a nie mogłam się oderwać. Opowieść o Alexis i jej młodszej siostrze Kasey nie była na tyle przerażająca, abym nie mogła spać po nocach, jednocześnie dostałam to, czego oczekiwałam, czyli kilka nieco straszniejszych scen. Więcej o tej książce napiszę niebawem w recenzji.
3. "Wiedźma z lustra" Maggie Stiefvater- Perełka dzisiejszego podsumowania, o której jednak nie będę się rozgadywać. Jest to trzeci tom Kruczego Cyklu i absolutnie najlepsza książka, która przeczytałam w tym miesiącu.
Jak widzicie, mogło być lepiej i mam powody do niezadowolenia, ale ilość przeczytanych przeze mnie książek, jest zależna tylko i wyłącznie ode mnie, więc kończę już marudzić, bo zacznę gadać na mój wieczny "brak" czasu. Jest, jak jest i lepiej nie będzie. Mam nadzieję, że we wrześniu, szkoła o zgrozo, nadrobię swoje zaległości i wszystko będzie cacy.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz