sobota, 12 sierpnia 2017

podsumowanie czytelnicze | lipiec 2017 | VB

Zawiodłam się sama na sobie w tym miesiącu. Są wakacje, czas, kiedy jestem w stanie czytać najwięcej, ale i tak tego nie robiłam. Jest połowa wakacji, a ja nie zrealizowałam przynajmniej połowy moich czytelniczych planów, więc zdecydowanie mi się to nie podoba. Wygląda na to, że sierpień będzie dla mnie dość intensywnym miesiącem, jeśli chodzi o książki.
W lipcu dałam radę przeczytać zaledwie sześć powieści. Wynik jest zdecydowanie słaby, patrząc na to, że w poprzednich miesiącach dawałam radę zmęczyć nawet jedenaście. Szkoda pisać. Jestem po prostu na siebie zła.


Pierwszą książką, którą pokonałam w lipcu, było "Pewnego dnia" Davida Levithan'a. Nie podobała mi się jakoś szczególnie przede wszystkim dlatego, iż była dokładnie tą samą historią opowiedzianą po prostu oczami Rihannon. Trochę niefajnie.

Kolejna pozycja na mojej liście to "Pies i jego chłopiec" Evy Ibotson. Ostatnia książka napisana przez autorkę i zdecydowanie dająca do myślenia. Nie będę rozwodzić się nad fabułą, ponieważ nie jestem zwolennikiem czytania powieści, o których coś się wie, ale serdecznie polecam, tyle że jest to książka skierowana do najmłodszych. Chociaż mi się bardzo podobała.








Następną przeczytaną książką jest "Plaga samobójców. Program część pierwsza" autorstwa Suzanne Young. Opowiada o losach młodej dziewczyny żyjącej w świecie, w którym samobójstwo to epidemia, a wszelkie emocje muszą być skrywane przed Programem. Powieść podobała mi się, nie miałam wobec niej zbyt dużych wymagań, lecz zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Niebawem na moim bloga ukaże się recenzja tej książki, gdzie powiem o niej nieco więcej.

Jesteśmy już w połowie. Słabiutko wypada ten miesiąc...

Czwarta historia to dobrze wszystkim znane "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes. Odświeżyłam sobie tę książkę ze względu na maraton czytelniczy i był to przyjemny powrót do twórczości pani Moyes. Niedługo mam zamiar przeczytać jeszcze jakieś jej książki, ale lista powieści do przeczytania ciągnie się aż stąd do Australii, więc nie nastąpi to w najbliższym czasie.

Ostatnimi dwoma książkami są dwa pierwsze tomy serii pt. "Pan Lodowego Ogrodu" Jarosława Grzędowicza. Opowieść, która bardzo mi się spodobała zarówno pod względem językowym, jak i fabularnym. Głównym bohaterem jest Vuko Drakkainen posiadający korzenie polskie, chorwackie i fińskie. Wyrusza on na tajną misję polegającą na odnalezieniu ekipy badawczej znajdującej się na planecie Midgaard, z którą dwa lata wcześniej utracono kontakt. Powieść jest fenomenalna i już nie mogę się doczekać kolejnych tomów.

To by było na tyle. Tak jak wspominałam na początku, jestem na siebie zła za mój "wynik" w tym miesiącu. Mam nadzieję, że sierpień lepiej mi się uda.

Dziękuję za uwagę!
VB

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz